Niepłodność? Wiem, co to znaczy. Obsesyjne oczekiwanie na dwie kreski na teście, niekończąca się frustracja, tysiące badań, leczenie, chwila nadziei, potem beznadzieja i tak w kółko… Cykl w cykl, miesiąc po miesiącu.

Okres starania o dziecko był dla mnie bardzo trudny. Leczyłam się w jednej z warszawskich przychodni. Było bezosobowo, szybko, taśmowo. Nikt nie zatrzymał się choćby na chwilę, by ze mną porozmawiać, spróbować wesprzeć, podpowiedzieć jak się odnaleźć i jak sobie radzić w przytłaczającej rzeczywistości.

Przechodząc przez kolejne etapy leczenia marzyłam o miejscu pełnym empatii, w którym nad moją osobą pochyliłby się zespół specjalistów mających dla mnie czas i pracujących wspólnie nad powodzeniem terapii. Leczenie niepłodności to nie tylko ginekolog, mikroskop i embriolog. Leczenie niepłodności to praca u podstaw, przyjrzenie się własnemu wnętrzu, zmiana stylu życia przy równoczesnej opiece lekarzy specjalistów, a w razie potrzeby sięgnięcie do najnowszych zdobyczy technologicznych.

Postanowiłam stworzyć takie miejsce. Uwierzcie mi, że nie było łatwo. Najtrudniejsze okazało się znalezienie osób, które o niepłodności myślały tak jak ja, a jednocześnie miały olbrzymią wiedzę oraz doświadczenie w jej leczeniu. Udało się! Powstała FertiMedica – miejsce stworzone dla pacjentów przez ludzi, dla których liczy się nie tylko rezultat terapii, ale także to, jak zostaje on osiągnięty.

Dla nas liczy się człowiek. Wiemy, przez co przechodzą nasi pacjenci – znamy te emocje, niepokój, bezsilność – jesteśmy po to, by przejść przez to wspólnie.

Zachęcam do umówienia się na wizytę w FertiMedica. Przekonaj się, że można leczyć inaczej.

Kliknij i przeczytaj o naszej klinice i jej specjalistach

Marta van der Toolen, mama Maxa i Kaia, założycielka FertiMedica