Astenozoospermia, czyli zmniejszona ruchliwość plemników, to jedno z częstszych zaburzeń męskiego czynnika płodności. Choć często nie daje żadnych objawów, może znacząco utrudniać lub wręcz uniemożliwiać naturalne poczęcie dziecka. Zgodnie z aktualnymi wytycznymi WHO z 2021 roku, o astenozoospermii mówimy wtedy, gdy mniej niż 32 procent plemników porusza się progresywnie, a całkowita ruchliwość spada poniżej 40 procent.
W praktyce klinicznej widzimy, że zaburzenie to rzadko występuje w izolacji. Często współistnieje z innymi nieprawidłowościami nasienia, na przykład zbyt małą liczbą plemników (oligozoospermia) lub ich nieprawidłową budową (teratozoospermia).
Rola ruchliwości plemników w procesie zapłodnienia
Dla wielu par może być zaskoczeniem, jak istotna jest ruchliwość plemników w kontekście poczęcia. Plemnik, by móc zapłodnić komórkę jajową, musi pokonać drogę przez szyjkę macicy, jamę macicy i jajowód, a to wymaga sprawnego i wytrwałego ruchu. To właśnie dlatego parametr ten ma tak duże znaczenie w ocenie płodności mężczyzny. W badaniach nasienia (seminogramach) ruchliwość ocenia się w dwóch kategoriach: progresywnej (czyli ruchu „do przodu”) oraz całkowitej (obejmującej wszystkie formy ruchu). Obniżenie tych wartości istotnie obniża szanse na skuteczne zapłodnienie.
Co może powodować astenozoospermię?
Wśród przyczyn zmniejszonej ruchliwości plemników wyróżniamy zarówno czynniki biologiczne, jak i środowiskowe oraz związane ze stylem życia.
U części mężczyzn problem może mieć podłoże genetyczne – mutacje w genach odpowiedzialnych za budowę i funkcję wici plemnika mogą prowadzić do całkowitej lub częściowej utraty zdolności ruchu. To jednak stosunkowo rzadka przyczyna.
Znacznie częściej spotykamy się z wpływem czynników nabytych. Jednym z lepiej poznanych jest obecność żylaków powrózka nasiennego, które prowadzą do lokalnego przegrzewania jąder, zaburzając tym samym spermatogenezę i jakość nasienia. Równie istotne są stany zapalne, przewlekłe infekcje układu moczowo-płciowego, często bezobjawowe, powodują wzrost stresu oksydacyjnego, który może uszkadzać błony komórkowe plemników oraz ich materiał genetyczny.
Nie bez znaczenia pozostają też choroby ogólnoustrojowe, takie jak otyłość, insulinooporność, cukrzyca czy niedoczynność tarczycy – wszystkie one mogą wpływać na równowagę hormonalną i tym samym na jakość spermatogenezy. Warto wspomnieć również o czynnikach środowiskowych. Ekspozycja na toksyny, zanieczyszczenia powietrza, pestycydy czy metale ciężkie, a także promieniowanie cieplne, na przykład w wyniku częstego korzystania z sauny czy noszenia ciasnej bielizny.
Diagnostyka astenozoospermii – co warto wiedzieć?
Podstawowym badaniem umożliwiającym wykrycie astenozoospermii jest seminogram, czyli analiza nasienia. Ze względu na naturalną zmienność wyników, na przykład zależną od infekcji, gorączki czy stresu, rekomenduje się wykonanie dwóch badań w odstępie co najmniej dwóch tygodni. Jeśli oba wskazują na obniżoną ruchliwość, a jednocześnie spełnione są warunki prawidłowego pobrania i przygotowania materiału, diagnoza astenozoospermii jest uzasadniona.
W FertiMedica duży nacisk kładziemy na kontekst całego wyniku. Każdy wynik seminogramu analizowany jest z uwzględnieniem wywiadu medycznego, stylu życia pacjenta, narażenia na czynniki toksyczne czy przebyte choroby. To pozwala określić potencjalną przyczynę i zaplanować celowane działania diagnostyczno-terapeutyczne.
Czy można poprawić ruchliwość plemników?
Zdecydowanie tak – zwłaszcza gdy przyczyną są czynniki środowiskowe, dietetyczne lub związane ze stylem życia. Badania pokazują, że jakość nasienia jest dynamiczna i może ulegać poprawie, jeśli zadziałamy odpowiednio wcześnie i konsekwentnie.
Jedną z kluczowych interwencji jest wprowadzenie umiarkowanej, ale regularnej aktywności fizycznej. Ćwiczenia 3–4 razy w tygodniu – spacery, jazda na rowerze, pływanie – poprawiają gospodarkę hormonalną, redukują masę ciała i wspierają funkcję jąder. Jednocześnie należy unikać intensywnych treningów wytrzymałościowych, które mogą prowadzić do przegrzewania organizmu i zwiększenia stresu oksydacyjnego.
Ogromne znaczenie ma dieta – bogata w antyoksydanty (np. witaminę C, E, selen, cynk), zdrowe tłuszcze (omega-3) oraz produkty roślinne. Dieta śródziemnomorska, ze względu na swój przeciwzapalny profil, wykazuje pozytywny wpływ na jakość nasienia. Badania wskazują również, że suplementacja takich składników jak L-karnityna, koenzym Q10, witamina D czy N-acetylocysteina może korzystnie wpływać na parametry ruchu plemników, choć ich stosowanie warto poprzedzić konsultacją z lekarzem.
Nie bez znaczenia pozostaje również unikanie toksyn – zarówno tych środowiskowych, jak i związanych z używkami. Rzucenie palenia, ograniczenie alkoholu, a także dbanie o właściwą temperaturę w okolicy jąder (luźna bielizna, unikanie gorących kąpieli, nieużywanie laptopa na kolanach) to proste zmiany, które mogą dać mierzalny efekt już po kilku miesiącach.
Co, jeśli zmiany stylu życia nie wystarczą?
W przypadkach, gdy mimo podjętych działań ruchliwość plemników pozostaje niska, warto rozważyć konsultację ze specjalistą medycyny rozrodu. W zależności od stopnia zaburzenia, możliwe jest wdrożenie terapii farmakologicznej, leczenie chirurgiczne (np. żylaków powrózka), a w sytuacjach trudnych, zastosowanie technik wspomaganego rozrodu, takich jak ICSI (docytoplazmatyczna iniekcja plemnika). Ta metoda pozwala na zapłodnienie komórki jajowej nawet pojedynczym plemnikiem, co bywa kluczowe przy ciężkiej postaci astenozoospermii.
Astenozoospermia to jedno z częstszych zaburzeń obserwowanych w badaniu nasienia, ale w wielu przypadkach możliwe jest podjęcie realnych działań prowadzących do poprawy parametrów plemników. Styl życia, dieta, aktywność fizyczna i unikanie ekspozycji na czynniki szkodliwe mają udokumentowany wpływ na jakość nasienia, szczególnie gdy zmiany wprowadzane są konsekwentnie i odpowiednio wcześnie.
W przypadkach bardziej zaawansowanych warto rozważyć pogłębioną diagnostykę i indywidualnie dobraną strategię postępowania – od leczenia przyczynowego po techniki wspomaganego rozrodu. Kluczowe jest, by nie odwlekać decyzji o konsultacji, szczególnie jeśli starania o dziecko trwają dłużej niż rok lub gdy występują dodatkowe czynniki ryzyka.